Sprawdź najnowsze publikacje na mój temat Przyłącz się do walki o zwycięstwo Przeczytaj wybrane publikacje na mój temat Chcesz zadać pytanie?
Debata w TVN 24 podczas wyborów parlamentarnych
Andrzej Morozowski: Witam Państwa, Andrzej Morozowski, "Wybory 2005". Gośćmi programu są , Robert Biedroń kandydat SLD- gej, Krystian Legierski przedstawiciel zielonych SDPL startujący do sejmu też gej i Pan Wojciech Wierzejski, LPR, eurodeputowany ,który chce się zrzec mandatu eurodeputowanego, jak wygra wybory w Polsce; wrócić do polskiej polityki. A temat rozmowy jest taki: po pierwsze czy to dobrze, że właśnie przedstawiciele środowiska gejowskiego chcą wejść do Sejmu. Po drugie czy ten nowy Sejm mogą zdominować właśnie spory o to czy geje mają mieć pełnię praw - chyba tak to można nazwać - a właściwie czy taka walka o równouprawnienie gejów, co jak wiadomo w Polsce jest w tej chwili nienajlepiej widziane, może zdominować dyskusje w Sejmie. Prosimy Państwa o SMSy z opiniami pod numer 7124.

Proszę Panów, dlaczego startujecie. Od Pana Biedronia zacznę. Dlaczego startuje Pan do Sejmu?

Robert Biedroń: Cóż, moja wieloletnia działalność w organizacjach pozarządowych, działalność społeczna pokazuje , że żeby mieć realny wpływ na politykę, na kształtowanie na przykład prawa, trzeba uczestniczyć w tej polityce, trzeba brać sprawy w swoje ręce. Dlatego też uważam, że w chwili obecnej, gdy jest takie olbrzymie zagrożenie ze strony ugrupowań prawicowych, jeśli chodzi o podstawowe wolności - prawa człowieka � w naszym kraju, niezbędne jest zbudowanie silnej opozycji, która będzie w stanie bronić tych podstawowych praw.

A.M.: A chce się Pan w Sejmie zajmować tylko "tymi sprawami", czyli równouprawnieniem gejów czy Pan jakoś szerzej?

R.B.: Uważam, że opozycja lewicowa w przyszłym sejmie będzie musiała stawiać opór wielu pomysłom prawicowym również związanych z gospodarką, pomysły Platformy Obywatelskiej na podniesieniu VATu na, na przykład przybory szkolne, czy zabawki jest równie skandaliczne i uderzające też w grupy najuboższe, a więc również bardzo często marginalizowane i te wszelkie zakusy na różnego rodzaju grupy wykluczone w Polsce musza być w jakiś sposób otwarte i tylko i wyłącznie silna opozycja lewicowa jest w stanie to zrobić.

A.M.: A pan, teraz zwracam się do pana Legierskiego, no jest pan przedstawicielem zielonych, więc oczywiście czystość środowiska, te sprawy no ale...

Krystian Legierski: Dokładnie tak, to jest cała idea zielonych - zrównoważony rozwój, czyli właśnie takie próbowanie ułożenia społeczeństwa na zasadach wzajemnej koegzystencji, czyli ludzi ze sobą, ludzi ze środowiskiem, ludzi ze zwierzętami, natomiast no mi osobiście jest najbliższa sfera wartości, filozofii, sfera światopoglądu i wydaje mi się, że nasze bycie. Jeżeli dostaniemy się do parlamentu w głównej mierze polegało by na tym, żeby jednak nie pozwolić na wyrugowanie z języka polityki publicznego dyskursu, te wszystkie wartości o które walczymy , języka którym się posługujemy i stosunku jaki mamy do innych ludzi, czyli sposobu komunikowania się z innymi ludźmi to jest coś co jest bardzo istotne i szkoda by było to utraci przez najbliższe cztery lata.

A.M: Panie pośle, pan na drzwiach swojego biura poselskiego wywiesił taką kartkę, chyba dobrze ją zacytuję: � homoseksualistom i dziennikarzom Gazety Wyborczej wstęp wzbroniony� tak?

Wojciech Wierzejski: Dokładniej �pederastom i dziennikarzom Gazety Wyborczej wstęp wzbroniony� .

A.M: Ale siedzi pan teraz między dwoma gejami, nie przeszkadza to panu?

W.W: To nie jest moje biuro wyborczej, ani nie jest mój lokal partyjny. Liga Polskich Rodzin cieszy się z tego powodu, że organizacje homoseksualne wystawiły swoich kandydatów do sejmu, że możemy poznać ich oblicze, ich program. Cieszymy się, że oni znajdują się na listach dwóch postkomunistycznych ugrupowań, a więc SLD i SDPL, cieszymy się, że nie mają na nich eksponowanych miejsc, chociaż to nie stanowi różnicy, bo te ugrupowania prawdopodobnie i tak do sejmu nie wejdą. Cieszymy się, że ludzie będą mogli poznać prawdziwe oblicze polskiej lewicy, które jest nowym obliczem, lewica się zmienia, to słyszymy s ust przewodniczącego SLD i lewica pokazuje jak się zmienia: bierze na swoje listy pederastów, homoseksualistów. Zmienia swoje oblicze światopoglądowe, ideowe no i krótko mówiąc nie wiem, czy to jej za bardzo pomoże, po tym bałaganie, jaki zostawiła, gospodarczym w kraju.

A.M: Pan Legierski.

K.L: Właśnie chciałem się dowiedzieć jaka jest różnica między pederastą a homoseksualistą w pana definicji.

W.W: W mojej definicji, myślę, że podzielana przez wszystkich w każdym słowniku: pederasta jest to homoseksualista męski. Homoseksualiści dzielą się na lesbijki i pederastów i ja używam tego sformułowania pederasta.

A.M: Czyli lesbijki mogą wejść do pana biura?

W.W: Lesbijki nigdy nie próbowały, natomiast miałem różnego rodzaju ataki na swoją osobę, w zeszłym roku jak jeszcze pełniłem funkcję wicemarszałka województwa mazowieckiego odpowiedzialnego za służbę zdrowia, za różne rzeczy, ze strony tego środowiska, które jest środowiskiem bardzo jednoznacznym ideowo i tu nie chodzi tylko o sprawy związane z pederastią i z prawami dla homoseksualistów, tu chodzi o cały komponent programu lewicowego, który jest zbieżny z programem SLD i SDPL , ci panowie dzisiaj reprezentują swoje partie, są kandydatami na posłów.

R.B: Ja uważam, że pan Wierzejski powinien zostać głównym ekspertem środowisk gejowsko-lesbijskich, zna lepiej naszą ideologię niż my sami i potrafi odróżnić pederastę od homoseksualisty, ja sam nie potrafię. Zapraszam do naszej organizacji, ale właśnie żeby nie było takich sytuacji, kiedy staramy się dzielić obywateli na lepszych i gorszych, kiedy poseł do europarlamentu na swoich drzwiach stawia wieszak, kartkę na której dzieli obywateli na tych, którzy mogą przekroczyć próg jego biura poselskiego, jest skandaliczny. W Unii Europejskiej dyskryminacja ze względu na orientację seksualną jest zakazana. Chciałby przypomnieć panu eurodeputowanemu, że Polska jest również w Unii Europejskiej. Chciałbym przypomnieć, że obowiązuje nas konstytucja, która mówi, że nikogo nie można dyskryminować z jakiegokolwiek powodu w tym również ze względu na orientację seksualną.

W.W: Niestety w naszej konstytucji takiego zapisu nie ma. Zapis miał być w konstytucji unijnej, gdyby został przyjęty to by może obowiązywał, na szczęście Francja i Holandia odrzuciły traktat konstytucyjny, mnie ten zapis nie obowiązuje. Wręcz przeciwnie, prezentuję pogląd, który mówi, że osoby jawnie zadeklarowane jako pederaści, nie powinni mieć dostępu do wielu urzędów, stanowisk i do wielu zawodów na przykład pod rządami Ligi Polskich Rodzin pederaści nie mogliby sprawować funkcji nauczyciela, czy wychowawcy w szkole, czy przedszkolu.

R.B: A dlaczego?

W.W: Dlatego, że godzą w podstawowe zasady naszej demokracji i naszej cywilizacji. W zasady konstytucyjne.

R.B: W demokracji i cywilizacji nie bardzo. Pamiętam, że w Gracji na przykład homoseksualizm był bardzo rozwinięty, w Rzymie. To są też podstawy naszej cywilizacji.

W.W: To jest wątpliwe. Ja jestem też z wykształcenia filozofem, filozofię grecką i cywilizację starożytnej Grecji i Rzymu znam niejako zawodowo. Ta cała propaganda, która się rozpoczęła pod koniec XX wieku przypisująca Grekom i Rzymianom jakiekolwiek powiązania z tego typu dewiacjami, czy perwersjami seksualnymi jest co najmniej wątpliwa. Konstytucja Rzeczypospolitej uznaje wartość rodziny jako związku mężczyzny i kobiety. Jest to zapis konstytucyjny, w związku z tym kto gwałci ten zapis postępuje niekonstytucyjnie, a więc powinien być naszym zdaniem wyeliminowany z życia publicznego.

K.L: Panie pośle chciałbym powiedzieć, że ja nie mam naprawdę żadnych zakusów na pana rodzinę, na pana dzieci, na pana żonę, broń Boże mi to do głowy nie przychodzi. Chciałbym w tym kraju spokojnie żyć w taki sposób żeby nikt nie mówił mi takich rzeczy, jakie pan mi mówi, że się nie nadaję do tego, żeby być nauczycielem, nie nadaje się do tego, żeby być osobą publiczną.

W.W: Na przykład część ludzi nie życzy sobie, żeby pan był nauczycielem, żeby pan był wychowawcą ich dzieci. Ja sobie na przykład też nie życzę i uważam, że jeśli sobie tego nie życzę, to mam prawo do tego, jak moje dzieci są wychowywane.

R.B: Panie pośle, ale może być też tak, że część ludzi może sobie nie życzyć, żeby pan był nauczycielem.

W.W: Toteż ja nie jestem, natomiast każdy ma prawo do wyboru nauczyciela jakiego sobie życzy i do wychowania, to jest podstawowe prawo, ważniejsze niż prawo stanowione, bo to jest prawo naturalne. Prawo naszej cywilizacji. Nasze dzieci powinny być wychowywane w wartościach takich, jakie ich rodzice.

K.L: Chciałbym powiedzieć, że rodzice reprezentują w Polsce różne wartości i absolutnie nie jest tak, że wszyscy rodzice reprezentują takie wartości, jakie pan głosi.

W.W: Myślę, że te wartości, które pan reprezentuje...

K.L: Może pozwoli mi pan skończyć. Ja reprezentuję takie wartości, myślę bardzo bliskie tym, które reprezentują Polacy w większości. Pochodzę z domu katolickiego, jestem rodowitym góralem i te wszystkie wartości są mi bardzo bliskie, ja tańczyłem przez całe swoje dzieciństwo w zespole regionalnym na przykład, także ta polskość jest mi od dziecka bardzo bliska.

R.B: Ja mam tylko jedno pytanie, ponieważ kolor pana skóry jest jednak trochę inny, więc proszę nam wyjaśnić.

K.L: No tak, moje korzenie ze strony ojca są spoza Polski, natomiast całe swoje życie związałem z tym krajem i bardzo mi się to podoba i chciałbym jakoś ten kraj urządzić. Panie pośle i myślę, że naprawdę nawet gdybym pana dzieci uczył, to broń Boże nie mówiłbym nic o żadnych jakichś zachowaniach perwersyjnych.

W.W: Proszę mi wierzyć, że ja bym nie dopuścił do tego, żeby pan uczył moje dzieci .

R.B: Szanowni państwo ja ubolewam, że ta dyskusja zmierza w bardzo dziwnym kierunku i ubolewam, że my tu w ogóle dzisiaj siedzimy. Dlaczego? Dlatego, że nie wyobrażam sobie takiej debaty, w jakiejkolwiek polskiej stacji na temat tego, czy Żydzi powinni być naszymi nauczycielami (W.W: co pan mi tu z Żydami wyjeżdża?), czy Romowie, czy Żydzi są złodziejami? Stawianie gejów, czy Żydów wobec osób, które nawołują do izolacji, eksterminacji, pewnego rodzaju ograniczenia (W.W: proszę zostawić Żydów w spokoju, naprawdę bardzo proszę) wobec jakichkolwiek grup społecznych jest dla mnie karygodne i niedopuszczalne w państwie demokratycznym, w państwie gdzie szanujemy prawa człowieka. Pan poseł Wierzejski na tej antenie dzisiaj nawołuje do izolacji sporej grupy społeczeństwa. Uważam, że nie godzi się to nie tylko europosłowi, ale również obywatelowi demokratycznego kraju. Osoby homoseksualne mają taką samą godność, jak pan poseł Wierzejski, jak inni obywatele. I teraz obrażanie ich publicznie, nawoływanie do eksterminacji, godzi w naszą godność i jest niegodne takiej osoby jak pan poseł.

W.W: Nikt nie wzywa do dyskryminacji, czy do eksterminacji. Ja mówię tylko o zasadach konstytucyjnych. Nasza ojczyzna jest zbudowana na zasadzie obrony rodziny.

A.M: Panie pośle, jeśli chcemy żeby ci panowie startowali do sejmu, żeby zostali posłami, (W.W: myślę, że nie zostaną) jest to jedna z najwyższych godności, być może, ale to nie dlatego, że są gejami, tylko nie zostaną dlatego, że ich partia (W.W: że nikt ich nie wybierze), nie, że ich partia prawdopodobnie nie przekroczy progu. (W.W: to znaczy, że ich nikt nie wybierze) wyborczego. Nie wiem, może gdyby ich partie przekroczyły próg wyborczy, być może ci panowie by się dostali do sejmu i być może się dostaną za cztery lata. Proszę nie przesądzać, powiadam, że jeśli się nie dostaną, to nie dlatego, że są gejami, bo tego konstytucja nie zabrania. Dlaczego jakieś prawo ma zabraniać bycie nauczycielami, nie wiem, sprzedawcami w sklepie.

W.W: Nie sprzedawcami w sklepie, bycie nauczycielami, nauczyciel jest to specjalne powołanie.

A.M: Tylko nauczyciel? A lekarz? A lekarz gej może pana leczyć?

W.W: Myślę, że lekarze pediatrzy, lekarze, którzy zajmują się dziećmi, również powinni, nie powinni być dopuszczani, dopuszczane osoby o preferencjach homoseksualnych.

K.L: Myślę, że to co pan poseł mówi jest doskonałym przykładem na to, jak bardzo źle jest w Polsce, że taki pogląd w ogóle jest publicznie wygłaszany, myślę, że jakieś 8%, czy nie wiem ile na Ligę Polskich Rodzin głosuje, jeżeli jest jakikolwiek odsetek respondentów w Polsce, którzy jakoś pozytywnie reagują na to, co pan mówi, bo to jest przerażające i myślę, że właśnie ta nasza obecność w polityce jest czymś, co jest głęboko uzasadnione, bo my mamy naprawdę bardzo dużo do zrobienia, żeby jednak uzmysłowić Polakom, że my mamy swoją godność, mamy prawo do tego, aby w tym kraju funkcjonować na równoprawnych warunkach, a tak nie jest. Homoseksualiści są powszechnie w Polsce dyskryminowani, na przykład pan Wierzejski, gdyby został obrzucony obelgą, że jest na przykład zoofilem lub nekrofilem, mógłby pójść do sądu i uzyskać ochronę prawną. W przypadku homoseksualisty sąd by w takim przypadku odmówił, powiedział, że jeśli na geja powie się, że jest zoofilem, czy pedofilem, to jest wszystko w porządku, bo takie opinie są wyrażane w społeczeństwie polskim. To jest taki jawny przykład dyskryminacji. Dyskryminacją jest to, co się stało w przypadku Roberta Biedronia na przykład, stowarzyszenie Rodzina Polska, kiedy Robert Biedroń oskarżył jedną z pań, że dyskryminuje jego osobę poprzez odmówienie mu prawa, do bycia nauczycielem, to prokuratura tym się nie zajęła, natomiast kiedy Robert Biedroń powiedział o tej pani, że ma faszystowskie poglądy, wówczas prokuratura sprawą się zajęła.

W.W: Proszę pana, żeby powiedzieć do kogoś, że ma faszystowskie poglądy, trzeba mieć na to dowody. Natomiast ta pani ma prawo, żeby odmówić panu Biedroniowi, żeby uczył jej dzieci, bo to ona decyduje o tym. Każdy człowiek ma prawo do tego, żeby określać kogo nie uznaje za osobę godną tego, żeby wychowywał jego dzieci. Myślę, że każdy normalny człowiek w Polsce, zgodzi się z poglądem takim, że chciałby mieć wpływ na to, kto jest nauczycielem jego dzieci i tylko takiego poglądu bronię i myślę, że tutaj jest gruba przesada z przypisywaniem jej poglądów jakichś skrajnych. A ten pogląd, który reprezentuję w zakresie szkolnictwa, czy wychowania jest poglądem popieranym przez większość społeczeństwa.

A.M: A jakie jeszcze zawody pan by uważał za zamknięte dla grupy gejów?

W.W: W sposób naturalny dzisiaj większość zawodów, większość funkcji jest zamknięta dla nich chociażby duchowni. Na duchownego się nie przyjmuje w kościele katolickim osoby, która.

A.M: Panie pośle, ale skandale jakie w tym kościele były związane właśnie z księżmi, którzy jak okazało się mieli takie skłonności.

W.W: Marginalna grupa nagłaśniana bardzo obficie bez potwierdzeń w rzeczywistości, bez głębszych dowodów- zostawmy to. Jedno jest pewne . W normalnym społeczeństwie i pokażą to wybory w najbliższą niedzielę. Osoby o preferencji pederastycznej nie zostaną wybrane do parlamentu, natomiast ci, którzy chcą jednak w tradycyjnych wartościach, i wychowywać swoje dzieci, i normalnie żyć w tej naszej ojczyźnie zostaną wybrane.

K.L: Panie pośle ja panu gwarantuję, że ja panu nie chcę odebrać prawa do wychowywania dzieci w normalnej rodzinie. Broń boże nie mam żadnych zakusów, jeszcze raz to powtarzam.

W.W: Szanowny panie, przecież przed chwilą była mowa o tym, że pan Biedroń procesował się z kimś, kto nie chciał, żeby on był nauczycielem dziecka.

K.L: Panie pośle pan chyba nie rozumie podstawowych rzeczy. Nauczycielem można być od polskiego, od matematyki, od historii, od fizyki i tam naprawdę nie ma miejsca, żeby przekazywać wartości, które są reprezentowane przez gejów i lesbijki, bo to nie ten przedmiot i myślę, że...

W.W: Panowie gdziekolwiek się pojawiacie reprezentujecie swoje poglądy.

R.B: Ja chciałbym również zwrócić uwagę, że nauczycielami bywają mężczyźni heteroseksualni, ale nauczycielami bywają mężczyźni heteroseksualni i oni uczą na przykład W-Fu dziewczynki. Czy oni nie powinni, czy nie powinni być odsunięci od nauczania W-Fu, przecież mogą te dziewczynki wykorzystywać.

K.L: Szczególnie że statystyki pokazują, że więcej jest pedofilów heteroseksualnych niż homoseksualnych.

W.W: Macie całą gamę różnego rodzaju argumentów no bo

K.L: Panu też nie brakuje panie pośle.

W.W: W tym się specjalizujecie bo oczywiście takie jest wasze poczucie . Nie proszę pana ja nie wypłynąłem na atakowaniu gejów, ja zdobyłem mandat radnego i zostałem vice � marszałkiem województwa mazowieckiego 3 lata temu w zupełnie innej dziedzinie. W momencie, w którym zostałem zaatakowany przez środowiska homoseksualne

A.M: Ale w jaki sposób pan został zaatakowany?

W.W: Gdy podjąłem obrony pewnych tradycyjnych wartości, wartości rodziny, wartości życia i tradycyjnego wychowywania w szkołach.

K.L: Ale przed czym ich pan bronił, niech pan powie .

W.W: Przed wszelkiego rodzaju lewactwem prezentowanym i w SLD, i w SDPL (K.L i w zielonych) i w zielonych, którzy się przyczepili do SDPL. Proszę panów, ta dyskusja no nie ma sensu większego.

A.M: Panowie na chwilę przerwiemy, przerwiemy na chwilę, żeby nasi widzowie mogli zobaczyć, ze pod numerem 7124 mogą wysyłać smsy z opiniami. I jeżeli można chciałbym panów zapytać jeszcze o taką rzecz. Panie pośle, to przede wszystkim pytanie do pana. A jeśli ci panowie się dostaną do Sejmu. Jak pan będzie się wobec nich zachowywał?

W.W: Będę się zachowywał z kulturą . Jesteśmy na wizji?

A.M: Jesteśmy jak najbardziej.

W.W: Będę się zachowywał z kulturą, należnym szacunkiem i godnością jak przysługuje tym panom dlatego że to jest, i w naszej cywilizacji , i w naszej wierze chrześcijańskiej, natomiast ja odmawiam akceptacji pewnego poglądu reprezentowanego przez tych panów i to podkreślałem wielokrotnie. Jest to pogląd, który mówi, ze pewna dewiacja spotykana, czy nie spotykana w przyrodzie, która próbuje być afirmowana i próbuje później być podniesiona do rangi powszechnej akceptacji, u mnie nie znajduje zrozumienia i nie znajduje zrozumienia i nie znajduje zrozumienia u większości ludzi.

A.M: Dlaczego to panu przeszkadza, przecież ci panowie nie atakują pana .

W.W: Nie przeszkadza mi ich życie prywatne przeszkadza mi nachalna, lewacka propaganda sączona przez te środowiska. Jest to propaganda.

A.M: Ale ja nie słyszałem ani słowa o ideologii lewackiej od tych panów jak pół godziny prawie rozmawiamy.

W.W: Większość z tego co ci panowie mówili to była ideologia lewacka. Oni reprezentują przecież SLD i SDPL, oni zostali zaproszeni do tego studia jako dwie osoby przeciwko jednemu posłowi z Ligi Polskich Rodzin.

A.M: Muszę panu powiedzieć, że pan walczy za 3 co najmniej.

W.W: Myślę, że tak, ale to nie odzwierciedla na pewno realnych proporcji w społeczeństwie polskim.

K.L: Ja bym Panu chciał coś powiedzieć. Ja naprawdę przyznaję Panu prawo, do twierdzenia, że homoseksualizm jest nienormalny. Jeżeli Pan swój pogląd jest w stanie wyrazić w taki sposób, żeby nikogo nie obrazić, a przy okazji nie będzie Pan mówił o tym, że odmawia Pan prawa homoseksualistom do wykonywania pewnych zawodów zgodnie z konstytucja, które oni wykonywać mogą, to przyznaję Panu prawo tego, że może Pan twierdzić, że homoseksualizm jest nienormalny. Przy czym, oczekuję od Pana, że Pan pozwoli mi pozostać przy swoich twierdzeniach, że homoseksualizm jest dla mnie normalny. Ja rozumiem, że może Pan przyjąć pewne poglądy, pewien światopogląd zgodnie, z którym, to jest nienormalne. Ja- broń Boże- do tego Pana nie chcę namawiać, żeby Pan zmieniał swój światopogląd, odstępował od swojej wiary, ale niech Pan pozwoli mi pozostać przy swoich wartościach i zgodnie z moimi wartościami realizować swoje �

W.W: (�) Również, na to, żeby prawo w Polsce było jak do tej pory. I, żeby się nie zmieniało.

R.B: I prawo niech się nie zmienia. Chciałbym, żebyśmy żyli w państwie demokratycznym, w którym szanowana jest� Jest pluralizm światopoglądowy. Państwo, w którym każdy ma prawo wyrażać swoje poglądy bez ograniczeń. Ma prawo żyć swoim stylem życia, ma prawo do wyboru.

W.W: Proszę Pana, faszyści też mają bez ograniczeń swoje poglądy wyrażać.

R.B: Nie. Szanujmy prawo, które istnieje w Polsce. Sam Pan powiedział�

W.W: Szanujemy. To prawo mówi, że rodzina, to jest związek kobiety i mężczyzny. Rodzina jest pod ochroną.

R.B: Ale kto twierdzi�Nie, nie ma takiej definicji, która mówi� Pan poseł nie zna prawa.

W.W: Jeśli Panowie podważacie ta główna zasadę konstytucyjną, stoicie przeciwko�

A.M: Panie pośle, to nie rodzina, tylko małżeństwo.

R.B: Proszę Pana. Myli się Panu prawo, ale rozumiem �

A.M: Małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny. Rodziną jest, na przykład: matka i dziecko. Jeżeli nie ma ojca, to jest babcia i dziadek�

W.W: Jeżeli Panowie pozwolą, to swoje poglądy mogę jeszcze raz wyeksponować.

A.M: Ale chodzi o małżeństwo, nie o rodzinę. (R.B: chciałbym podkreślić)

W.W: Chodzi o małżeństwo i o rodzinę. Rodzina to jest małżeństwo. Z jednej strony mąż i żona, z drugiej � dzieci. Czyli to jest ewidentny�

R.B: Zabiera Pan prawo, na przykład ludziom, którzy żyją � w tak zwanym - konkubinacie, do tworzenia rodziny? Na przykład, jeśli nie mają ślubu.

W.W: Każdy ma prawo do tworzenia rodziny, w pewnym porządku: moralnym, obiektywnym, prawnym. Natomiast nikt nie ma prawa narzucać - właśnie - rozwiązań legislacyjnych, bo o tym jest mowa, a nie o tym, co Panowie tutaj�

R.B: Nikt Pana nie zmusi do tego, żeby Pan mnie poślubił - ja nawet bym nie chciał tego. (W.W: i tez Liga Polskich Rodzin jest przeciw� z jednej strony�) Szanowny Panie pośle. Musi Pan uszanować to, że ja i mój partner, chcemy zawrzeć związek. To wszystko.

W.W: Z jednej strony, przeciwko nowym rozwiązaniom legislacyjnym, które idą w kierunku dawania przywilejów związkom homoseksualnym. Żadnych przywilejów podatkowych. Żadnych przywilejów w zakresie adopcji dzieci. Żadnych przywilejów w zakresie wspólnego opodatkowania itd. O to chodzi.

A.M: Dobrze. Panie pośle. Teraz pytanie do pana Biedronia. Czy, jeśli pan się dostanie do sejmu, będzie Pan walczył - właśnie - o to, żeby geje mogli brać ślub, żeby mogli dziedziczyć?. No, wszystkie te prawa, które mają- w tej chwili- ludzie, którzy zawierają małżeństwa.

W.W: Odważnie.

R.B: Ja uważam, że w przyszłej kadencji w sejmie, jest potrzebna debata, na temat- w ogóle- wolności światopoglądowej w naszym kraju. W chwili obecnej, ugrupowania prawicowe, które idą do sejmu, i które- prawdopodobnie- obejmą władzę, będą próbowały ograniczać prawa kobiet do swobody wyboru, prawa osób homoseksualnych do decydowania o swoim życiu i różnego rodzaju innych grup, wykluczonych (�)

A.M: Ale chodzi mi o to, czy będzie Pan zmierzał do zmiany prawa, obowiązującego w tej chwili.

R.B: Z całą pewnością. Chciałbym, żeby w Polsce została przyjęta ustawa, która w jakiś sposób ureguluje status osób� par homoseksualnych, bo jest to bardzo duża grupa społeczna - dwa miliony osób, które - niestety � by dzisiaj nie doczekały się takiej regulacji. Uważam jednak, że jakakolwiek debata o małżeństwach osób homoseksualnych, o adopcji dzieci- w Polsce, w chwili obecnej, nie ma sensu i nie ma żadnego znaczenia.

W.W: Ale Pan za tym jest?

R.B: Nie jestem. Jak najbardziej nie jestem.

A.M: Ale dlaczego to nie ma sensu?

R.B: Jestem za debatą. Uważam, że warto rozmawiać na różne tematy, ale uważam, że nasze społeczeństwo- podobnie jak środowisko gejowsko-lesbijskie- nie potrzebuje takich uregulowań. (W.W: jeszcze, tak? Bo w Unii Europejskiej jest to potrzebne.) Nie wiem, czy jeszcze. Nie ma takich głosów. (A.M: oddaje Panu głos) W związku z tym, chciałbym, żeby w Polsce odbyła się debata nad podstawową kwestią. Nad kwestią tego uregulowania statusu ekonomicznego par osób homoseksualnych, dziedziczenia, kwestii podatkowych, kwestii decydowania o życiu partnera-w ciężkim przypadku-, gdy on się znajduje w szpitalu.

A.M: Czy tego teraz nie można robić, na tak zwanej drodze cywilno - prawnej? Czy wykorzystując obecne przepisy, nie da się tego zrobić?

R.B: Niektóre rzeczy można, ale jest to bardzo utrudnione, dlaczego nie ułatwić tego, dlaczego nie stworzyć takich mechanizmów, kiedy dwie kochające się osoby mogą podpisać swego rodzaju umowę, która ureguluje te wszystkie kwestie za jednym razem? Dlaczego nie zebrać tego w jedna całość? Uważam, że byłoby to dużo łatwiejsze. Ułatwiłoby tym wszystkim osobom życie, zwłaszcza, że jest taki zapotrzebowanie.

A.M: Ale wie pan, że jest opór większości społeczeństwa, było takie badanie z którego wynika, że ponad 60% Polaków nie chce tego.

R.B: Ale proszę pana. To pytanie akurat o małżeństwa homoseksualne. Ja się nie dziwię, gdyby ktoś mnie zapytał o to, czy ja się opowiadam za małżeństwami homoseksualnymi, odpowiedziałbym, że zdecydowanie nie, bo nie opowiadam się, ale jeżeli ktoś mnie zapyta (W.W: czemu?) w Polsce jest zapis konstytucyjny, że małżeństwo jest to związek kobiety i mężczyzny, ja szanuję ten zapis i uważam, że nie należy go zmieniać. Chciałbym jednak wprowadzenia ustawy o rejestrowanych związkach partnerskich, która ułatwia nam życie. I tak zadane pytanie popiera większość Polaków. Ta większość Polaków rozumie i zna z codziennego życia, że takich par jest bardzo dużo. Są to nasi sąsiedzi, których spotyka wiele tragedii związanych ze wspólnym pożyciem i nieuregulowanym.

W.W: Ja chciałbym jeszcze raz, żeby to było jasne i zrozumiałe, a nie rozmowa o filozofii starożytnej Grecji, jest za pewnym układem moralno - obyczajowym w Polsce i poszanowaniem prawa. Jesteśmy za obroną tradycyjnych wartości, takich jak rodzina i jesteśmy przeciw wszelkim zmianom, które idą w kierunku nadawania przywilejów osobom, które są pederastami, czy lesbijkami. Jesteśmy przeciw ich przywilejom podatkowym, spadkowym, przeciwko legalizacji ich związków...

A.M: Z tego co zrozumiałem pana Biedronia, to on nie dąży do tego, aby tym osobom udzielić jakichś przywilejów, tylko żeby wyrównać ich status ze statusem rodzin heteroseksualnych.

W.W: No więc wyrównanie statusu osób homoseksualnych z rodzinami normalnymi to jest nadanie przywileju, dlatego, że zgodnie z polskim prawem, rodzina jest uprzywilejowana: jeśli chodzi o sprawy podatkowe, jeśli chodzi o sprawy związane z całą otoczką prawną, obyczajową, wychowawczą i tak dalej, urlopy macierzyńskie, różnego rodzaju ulgi, zwolnienia, wzajemne rozliczanie się podatkowe, dlatego, że rodzina to są dzieci, rodzina to jest pewna wymiana pokoleń i dlatego związki homoseksualne nie mają prawa do przywilejów i przeciwko temu będziemy protestowali konsekwentnie.

A.M: Ja rozumiem pana pogląd, ale co panu będzie przeszkadzało, gdyby na przykład tych dwóch panów, gdyby oni byli parą, chociaż nie są, to obok pana sobie żyli i mogli po sobie dziedziczyć.

W.W: Nic mi nie przeszkadza, jeżeli oni żyją sobie w jakimś tam mieszkanku. Prywatnie każdy ma prawo urządzać się jak chce, bo jest wolność w Polsce i na świecie. Natomiast jesteśmy przeciw zrównywaniu legislacyjnemu, przeciwko zrównywaniu w prawie tych osób, dlatego że to godzi w pewien porządek moralny, cywilizacja opiera się na pewnych wartościach i nie można sobie tak swobodnie wyciągać wartości innych wstawiać dlatego, że mach cywilizacyjny runie. Wychowanie musi być jednolite oparte o pewien fundament cywilizacyjny, o fundament wartości rodzinnych, wartości życia, wartości naszej cywilizacji chrześcijańskiej i tutaj nie możemy sobie tak swobodnie eksperymentować, bo nam się tak podoba. Nie nadajemy przywilejów związkom, z których społeczeństwo nie ma żadnych korzyści, bo te związki nie przynoszą korzyści w postaci właśnie płodzenia dzieci, dostarczania kolejnych obywateli na wymianę pokoleń.

A.M: Przepraszam, tylko powiem, ponieważ mamy pytanie od widza. Widz pyta, kto i jak będzie sprawdzał, czy nauczyciel jest homoseksualistą?

W.W: Chodzi oczywiście o jawnych zadeklarowanych działaczy homoseksualnych, jeśli ktoś chodzi, afiszuje się, jak ci panowie tutaj obok (R.B: a już myślałem, że mogę się zgłosić na testera) , że są osobami homoseksualnymi, a pan by pewnie bardzo chciał, ale to dyskusja byłaby bardzo nieprzyzwoita, to takie osoby oczywiście, które się podają, które się deklarują, nie powinny być zatrudniane, a zatrudniane powinny być zwolnione.

A.M: Ale ukryty homoseksualista to byłoby przerażające, to znaczy, że on ma jakieś złe zamiary wobec tych dzieci!

W.W: Nie.. Każdy kto jest zadeklarowanym homoseksualistą i chce pracować w szkole, to tutaj powinno być jasno i wyraźnie podkreślone: w szkołach prywatnych, jeśli sobie nauczyciele i rodzice życzą, bardzo proszę, w szkołach publicznych, nie! Bo taki mamy państwo, które jest zbudowane na pewnych wartościach i państwo do tego nie dopuści. (A.M: może by posunąć się o krok dalej i powołać jakąś policję obyczajową?) nie sprowadzajmy do absurdu rzeczy oczywistych w społeczeństwie. Jeśli ktoś by się deklarował, że jest pedofilem, przecież też by go nikt nie zatrudnił, prawda? A dla nas granica między pederastią, a pedofilią jest bardzo płynna i to jest kolejny argument, który my wytaczamy, a który oczywiście pewnie będzie tutaj setką różnych przykładów zbijany, ale dla nas oczywiste. W potocznym rozumieniu każdy człowiek wie, o co chodzi.

K.L: Pana posła wypowiedź niesie za sobą to, co ta partia sobą reprezentuje, czyli jakąś totalną hipokryzję, bo bądź sobie człowieku homoseksualistą, ale ukrytym, wtedy możesz uczyć moje dzieci, bo nie wiem, że jesteś homoseksualistą, natomiast jeśli piśniesz słowo, że jesteś gejem, to od razu cię skreślimy i wyrzucimy ze szkoły. To jest jakiś szalony pogląd panie pośle.

W.W: Jeszcze raz powtarzam, pańska argumentacja prowadzi wszystko do absurdu. Zaraz będziecie robili badania kto jest ukrytym, a kto może jest normalnym człowiekiem, ale po pewnych badaniach okazałoby się, że być może w podświadomości jest on homoseksualistą. Naprawdę przeciętny człowiek wie o czym jest dyskusja a wasza sofistyka tego nie zmieni.

A.M: Musimy kończyć, a mam takie pytanie do wszystkich panów, ale przede wszystkim do pana. Czy panowie sobie uściśniecie dłoń na koniec tego programu, czy też to jest niemożliwe?

K.L: Przed programem pan poseł mi podał rękę, ale nie wiem jak na wizji.

W.W: Chyba pan mojemu asystentowi podał rękę, bo ja panu nie podałem. (R.B: byłem świadkiem!)

A.M: Jest to możliwe, czy jest to niemożliwe panie pośle? Uściśnie pan rękę swoim adwersarzom, czy nie?

W.W: Niestety, konsekwentnie odmawiam.

A.M: ...Dziękuję, to był program "Wybory 2005".


Wywiad z dnia 22.09.2005 emitowany na antenie TVN24. Wszelkie prawa zastrzeżone.



strona głównaaktualnościsztab wyborczymedia o mniegaleriakontaktpromuj mnie!

©  Robert Biedroń 2010 │ 1.907 │ v.0.2 ::: Organizacje Pożytku Publicznego::: Seriale telewizyjne : Gay Poland